• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
MelanżowniaTV
  • Blog
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu

Archive for category: Recenzja

ZnadPlanszy.pl |BLOGI

FlowerFall – kwieciste bombardowanie

10 czerwca 2014/3 komentarze/w Recenzja

Lubicie czasem odpocząć od ciężkiego myślenia, ale irytuje was kostka podejmująca decyzje za was? Zachęcam do zainteresowanie się FlowerFall, które zapewni mnóstwo zabawy, a losy całej gry są tylko i wyłącznie w waszych rękach (i celnym oku). Oglądajcie :)

Czytaj dalej

https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2014/06/Mtv-e06-FLOWERFALL-tlo-v1.jpg 2455 5994 Melanżownia TV https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2013/05/znadplanszy-melanzowniatv.png Melanżownia TV2014-06-10 23:08:392021-01-16 19:15:22FlowerFall – kwieciste bombardowanie

Kingdom Builder – ostatni Spiel des Jahres dla graczy

27 maja 2014/8 komentarzy/w Blog, Recenzja

Szanowni Widzowie! Na naszym blogu chcielibyśmy rzecz jasna umieszczać recenzje tytułów świeżych i gorących lub też nieznanych, a wartych polecenia. Możecie się zatem zapytać, czemu póki co omawiamy tytuły dość popularne i nienajnowsze? Odpowiedź jest prosta: my się uczymy, a Wy poznajecie nasze preferencje, dzięki czemu w przyszłości będziecie mogli łatwiej ocenić, czy warto polegać na naszym zdaniu. W powyższym kontekście szczególnie polecam dzisiejszy odcinek, gdyż pada w nim parę słów właśnie o naszych gustach. Dzisiejsza recenzja to Kingdom Builder. Zapraszamy!

Czytaj dalej

https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2014/05/Mtv-e04-KINGDOM-tlo-v1.jpg 2455 5994 Melanżownia TV https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2013/05/znadplanszy-melanzowniatv.png Melanżownia TV2014-05-27 10:59:362021-01-16 19:15:22Kingdom Builder – ostatni Spiel des Jahres dla graczy

Augustus – bingo wraca do łask?

20 maja 2014/7 komentarzy/w Blog, Recenzja

W naszym debiutanckim wpisie zadeklarowaliśmy, że chcemy aby nasze filmiki były krótkie, jak najbardziej konkretne i nasycone informacjami, za to pozbawione niepotrzebnych wtrętów, dygresji, niezrozumiałych anegdot i hermetycznych dowcipów. I tak przed Państwem kolejna wideorecenzja przygotowana przez nas zgodnie z tym założeniem. Tym razem: Augustus.

Jednak nie samymi recenzjami i nie samymi planszówkami człowiek żyje – dla tych, którzy cenią sobie słowo pisane, postaramy się od czasu do czasu coś skrobnąć na klawiaturze. Zaczniemy od paru informacji dotyczących pytania, które być może niektórzy z Was sobie zadają: kim my do cholery jesteśmy? ;)

Przedstawiając się konwenans nakazuje powiedzieć: „nazywam się tak i tak, zajmuję tym i owym.” Nazwa naszego bloga obliguje nas jednak do wyrwania się z utartego schematu i opowiedzenia na wstępie o lokalu, w którym toczą się nasze planszówkowe boje i gdzie nagrywamy opinie o ogranych przez nas tytułach – słowem o Weekendowej Melanżowni.

Impossible is nothing

Nazwa kultowego w okolicznych kręgach lokalu (z premedytacją po raz kolejny używam tego terminu – nie zliczę przypadków, kiedy otrzymałem telefon z pytaniem „Melanżownia dziś czynna?”) wbrew pozorom nie wywodzi się od suto zakrapianych imprez. Wręcz przeciwnie, większość z bywalców swego czasu czynnie udzielała się w harcerstwie i w tym czasie napoje wyskokowe znajdowały się tu raczej na cenzurowanym. Nazwa miała nawiązywać do pierwotnego znaczenie tego słowa – czyli do mieszaniny. Od początku założyliśmy sobie, że nasze pomieszczenie klubowe zbudujemy w stylu postmodernistycznym, czy też pulpowym, pełnym rozmaitych motywów tkających historię lub wręcz mitologię naszego środowiska.

No dobra, może nieco dorabiam teorię do praktyki. Kiedy memu zacnemu bratu Frankowi (w czasach, gdy jeszcze nikt z nas nie słyszał, że istnieje coś takiego, jak nowoczesne planszówki) zaświtała w głowie idea stworzenia takiej miejscówy, realizując ją po prostu korzystał z tego, co miał pod ręką. Potem jako ubodzy studenci również nie mieliśmy kasy na luksusowe meble i inne elementy wystroju. Ktoś coś przyniósł, gdzieś coś się znalazło, nakładem własnej pracy coś się zbudowało… i tak już pozostało, i trwa do dziś. Czasem, trzeba to przyznać, nieco na przekór zasadom prakseologii i zwyczajnej wygody ;) Ale do jakich wyrzeczeń człowiek się nie posunie, żeby utrzymać klimat, w którym najzwyczajniej w świecie dobrze się czuje?

Zanim przejdę do krótkiego tour po Melanżowni czuję się w obowiązku oddać hołd ojcom-założycielom, których oddanie, inwencja twórcza i po prostu ciężka praca doprowadziły do powstania tego, co dziś mamy. Tak oto wyglądają te poczciwe gębule.

Ojcowie-założyciele

Żeby jednak nie wyszło, że Melanżownia, to wyłącznie silne stężenie testosteronu! Zdarza się, że gości tu także płeć piękna. Na szczęście jesteśmy to w stanie udokumentować ;)

Dziewczyny

No ale zabieram się wreszcie do oprowadzania.

Jak mówi popularne powiedzenie, siły winno się mierzyć na zamiary. Przyznam, że nigdy do końca nie rozumiałem, co to oznacza, ale chyba dobrą ilustrację dla wzmiankowanego imperatywu stanowi widoczna na poniższym zdjęciu skrzynka.

dominionoskrzyni

U zarania melanżowych dziejów wpadliśmy na pomysł, aby każdy z bywalców miał swoją kartę w kartotece, którą podbijałby przy każdym wejściu (za pomocą przymocowanego do ściany dziurkacza ;). Zaliczenie odpowiedniej liczby wejść łączyć miało się z określonymi profitami. Powstała skrzynia na kartotekę, ale system lojalnościowych „achievementów” już niestety nie. Ludzie zaczęli gromadzić się coraz liczniej i z częstotliwością, która zdecydowanie przerosła nasze przewidywania. Szybko stało się jasnym, że nic z tej koncepcji nie będzie, a jedynym zastosowaniem zamontowanego osprzętu na długi czas stało się utrudnianie przejścia. Na ratunek przybyło opus magnum Donalda X. Vaccarino, tj. Dominion. Rozrastająca się wciąż kolekcja dodatków zaczęła prędko wyczerpywać naszą wcale nie małą przestrzeń magazynową. Szczęśliwie mamy do tego tytułu słabość, więc bez żalu przydzieliliśmy mu szczególne miejsce w krajobrazie. Owe deus ex machina doprowadziło swoją drogą (że pozwolę sobie pozostać przy terminologii antyczno-teatralnej) do pewnego konfliktu tragicznego w moim myśleniu o ww. grze. Z jednej strony jako oddany fan z radością przywitałbym wiadomość, że Donald X. pomimo formalnego zamknięcia serii jednak coś jeszcze wyprodukuje. Z drugiej strony skrzynka jest wypełniona po brzegi i upchnięcie jeszcze jednego rozszerzenia wymagałoby kolejnych modyfikacji naszych założeń „architektonicznych”.

W tle widzicie zapewne „takie dziwnie nie wiadomo co”. Na pierwszy rzut oka być może nie widać, ale jest to bóbr zwany przez nas „po polskiemu” boberem – totem znaleziony w czasach harcerskich w czeluściach któregoś z ojczyźnianych lasów i tamtych czasów stanowiący wspomnienie.

Niezbyt wyględny kajet spoczywający na skrzyni, to wbrew pozorom nie efekt naszego bałaganiarstwa. Łączy się z pewną słabością, do której wstydliwie musimy się przyznać. Oprócz nowoczesnych planszówek namiętnie grywamy także w Scrabble ;)

Kogoś może zaciekawi zaimprowizowany zbiornik na miedziany bilon. Każdy przeklinający musi wrzucić monetę? Przegrany dorzuca parę groszy, a na koniec roku za zgromadzony fundusz kupuje się najlepszemu graczowi wino? Nie. Przyznam się szczerze, że nie mam pojęcia jaka jest geneza powstania tej skarbonki. I mam nadzieję, że jeśli ktoś pamięta, to się nie przyzna. W końcu w każdym przyzwoitym, fantastycznym uniwersum muszą funkcjonować prastare artefakty, których przeznaczenia nikt już nie zna, a wszelką wiedzę ich dotyczącą skryły pomroki dziejów.

Podłoga łazienki

Zdjęcia łazienki wspaniałomyślnie nie umieścimy. Nie mogę się jednak powstrzymać przed napisaniem kilku słów o jej powstaniu, ponieważ była to najprawdziwsza, wieloletnia epopeja. W jaki sposób nie zdobywaliśmy materiałów (jeśli pamięć mnie nie myli w posiadanie części kafelków weszliśmy ogołacając okoliczne opuszczone koszary ;)? Ile talentów glazurniczych i hydraulicznych objawiło przy budowie? Ile było przemyśleń, planów, improwizacji i eksplozji pomysłów, tak samo szalonych, jak i genialnych. Zresztą spójrzcie sami na ich niewielką próbkę.

Idziemy dalej: kuchnia. Trochę to szumna nazwa, jak na to pomieszczenie. Szczerze powiedziawszy, to służy ono głównie do przechowywania wszelkiej maści trunków. Widoczne z boku zapasy nalewek niestety nie przetrwały do nowego sezonu zbiorów =(

Kuchnia

Wracamy do głównego lokalu. I do jednego z urządzeń stanowiących naszą dumę: do Frugorandola. Kiedyś w jakiejś knajpie przyuważyliśmy podobny żyrandol zmontowany z butelek po Desperadosach. Nasz miejscowy spec od wszelkich innowacji oraz pedantycznego rękodzieła – Mariusz – z miejsca wpadł na pomysł zaadaptowania wspomnianego rozwiązania z użyciem butelek po legendarnym napoju naszej młodości, cudownie odrodzonym w owym czasie. Znów dzięki wykorzystaniu talentów kilku osób powstało naprawdę pięknie prezentujące się dzieło.

Frugorandol 2Frugorandol 3Frugorandol 1

W tym miejscu mamy do czynienia z prawdziwym pomnikiem prostych a użytecznych rozwiązań. Zastanawiacie się o co chodzi? Widzicie tę metalową listewkę na krawędzi blatu? To jedyny w swoim rodzaju, niezwykle praktyczny otwieracz do piwa. Kapsel sam wpada do kosza na śmieci ;)

Otwieracz

Tu mamy ciekawy detal. Na początku naszej działalności uczestnicy wszelkich spotkań, czy to roboczych, czy czysto towarzyskich, jak przystało na prawdziwych gentlemanów, przywdziewali marynarki (pieczołowicie wykupowane z okolicznych lumpeksów po 2 zł sztuka;) Zwyczaj niestety z czasem zanikł, odzienie jednak znajduje wciąż zastosowanie do sesji Sherlocka Holmesa.

Marynary

Przejdźmy w końcu do soli Melanżowni, czyli oczywiście gier. Znacie to uczucie, kiedy zatrważająco kurczy się miejsce na półkach? W naszym wypadku po pojawieniu się pierwszej współczesnej planszówki (wiwat Neuroshima Hex!) baaardzo szybko zaczęło go brakować. Szczęśliwie byliśmy wówczas w dobrych kontaktach z wojskiem, a konkretnie z Agencją Mienia Wojskowego. Za bajońską sumę 17 zł zakupiliśmy ciężarówkę (sic!) drewnianych skrzyń. Pierwsza którą zainstalowaliśmy była całkiem przyzwoitych rozmiarów. Nie minęło jednak wiele czasu, gdy musieliśmy zastąpić ją zakupem największego kalibru – pieszczotliwie zwanym czasem trumną ;) Nawet ona jednak nie była w stanie udźwignąć lawinowego tempa przyrostu kolekcji. Dziś pudełka poupychane są jeszcze w kilku innych miejscach (mówiąc krótko: gdzie bądź).

Skrzynia

Stając się znanymi apostołami planszowego hobby zaczęliśmy być obdarowywani różnymi ciekawymi prezentami odwołującymi się do naszej pasji, które stały się również godnymi elementami wystroju – próbka poniżej.

Dick seat, Harcoszima

Nie odkryję Ameryki stwierdzając, że życie to nie rurki z kremem i nie nieustanna pasja sukcesów, a nie wszyscy ludzie zapisują się w dziejach heroicznymi i spektakularnymi czynami. Na szarym końcu muszę zatem wspomnieć, że i niechlubne postawy zostały uwiecznione na ścianach naszej „gralni”.

Ogorzałek-zdrajca

Już całkowicie kończąc, może nieco ekshibicjonistycznie, zapraszam tych, którzy chcieliby zobaczyć jeszcze trochę zdjęć, m.in. dokumentujących długotrwały rozwój i przemiany przedmiotu niniejszego wpisu, do zajrzenia na „fejsbukowy fanpejdż” Weekendowej Melanżowni =)

https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2014/05/Mtv-e03-AUGUSTUS-tlo-v1.jpg 2455 5994 Melanżownia TV https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2013/05/znadplanszy-melanzowniatv.png Melanżownia TV2014-05-20 15:38:372021-01-16 19:15:22Augustus – bingo wraca do łask?

Ticket to Ride: Nordic Countries – czy to nadal gra rodzinna?

13 maja 2014/3 komentarze/w Blog, Recenzja

Wideorecenzje wideorecenzjami, ale dla urozmaicenia naszego bloga przydałoby się od czasu do czasu coś napisać… i to nie jest jeszcze ten czas :)
Dziś zatem po prostu zapraszamy na film poświęcony już starszemu, lecz naszym zdaniem wartemu uwagi tytułowi: „Ticket to Ride: Nordic Countries”!

Czytaj dalej

https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2014/05/Mtv-e02-NORDIC-tlo-v7.jpg 2455 5994 Melanżownia TV https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2013/05/znadplanszy-melanzowniatv.png Melanżownia TV2014-05-13 09:19:182021-01-16 19:15:22Ticket to Ride: Nordic Countries – czy to nadal gra rodzinna?

Imperium w 8 minut – MelanżowniaTV – internetowy debiut

6 maja 2014/10 komentarzy/w Blog, Recenzja


Z CZYM DO LUDZI…?

Obserwując niesłabnącą tendencję do pojawiania się coraz to nowszych planszówkowych blogów, podcastów i wszelkich innej maści twórczości okołorecenzenckiej parokrotnie zadałem sobie pytanie: „po kiego czorta ci ludzie nagle poczuli taką potrzebę uzewnętrzniania swych przemyśleń, co mają do zaoferowania?” Z przyjemnością co poniektórym pogroziłbym Brzytwą Ockhama: „nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę”.

Mama pouczała mnie kiedyś, że nie powinno się bawić ostrymi przedmiotami. Mama jak zwykle miała rację. Zasada-Brzytwa średniowiecznego filozofa okazała się niebezpieczną bronią obusieczną, gdy wraz z kolegą Bartkiem niemal jednocześnie odczuliśmy powołanie do kręcenia własnych recenzji gier planszowych. Chcemy nagrywać, chcemy recenzować… ale co tak naprawdę mamy światu (czy choćby planszówkowemu światkowi) do zaoferowania???

Doświadczenie? Gramy w nowoczesne planszówki blisko 6 lat. Niby nie tak krótko, ale weterani z nas żadni.

Niesamowicie szeroka wiedza? Interesujemy się grami „holistycznie”, znamy wiele tytułów, staramy się sięgać po te trudno dostępne, ale bez problemu wymienię mnóstwo gości, którzy swą kompetencją w temacie zniszczyliby nas jednym palcem. A ilu takich osób w ogóle nie znam?

Jesteśmy piękni i wyjątkowo inteligentni? Eee… lepiej w ogóle pominę ten temat…

Powyższe rozważania i dylematy, jak zwykle okazały mało istotne, gdy już zabraliśmy się do roboty i po prostu poszło. Zwyczajnie, naturalnie, bez dalekosiężnego scenariusza.

Chyba poczciwy William Ockham za słabość do przypisywanej mu maksymy nakazującej umiar i prostotę w tworzeniu wyjaśnień postanowił nam patronować zza grobu. Zdecydowaliśmy się unikać robienia wielkiego „szoł”, pompy, super-hiper-oryginalnych patentów i wodotrysków. Chcemy, aby nasza radosna twórczość była jak najbardziej czytelna i przyjazna dla odbiorcy – tak w formie, jak i treści.

A zatem:

– stawiamy na pełną subiektywność; nie będziemy zastanawiać się co, komu i dlaczego się spodoba, do czego i dla kogo gra się nada lub nie; będziemy mówić o naszych odczuciach, a Wy będziecie mogli wyrobić sobie opinię o nas i albo podzielicie nasz gust (co da Wam swego rodzaju rękojmię, że to co nam się podoba, spodoba się również Wam), albo nie (a wtedy będziecie mogli traktować nasze zdanie na opak);

– przy zachowaniu maksymalnego luzu, lekkiej formy pragniemy skupić się na „treściwości” przekazu; postaramy się Was nie zanudzić, dyskutować, zaciekawić w inny sposób, lecz oszczędzimy dygresji związanych z naszym życiem, czy innymi kwestiami umiarkowanie powiązanymi z planszówkami;

– konkrety!; nie chcemy prawić komunałów, mówić o oczywistościach, rozwodzić się nad rozmiarami pudełek i mruczeć coś pod nosem; w kilka minut chcemy dać Wam tyle użytecznych informacji, ile się da;

Te proste w gruncie rzeczy założenia okazały się naturalnie nie takie łatwe do realizacji. Nie mamy wątpliwości, że nasze pierwsze dokonania nie sprostały im w pełni. Niemniej staramy się poprawiać.

Poniżej prezentujemy pierwszy filmik: recenzję „Eight-Minut Empire”. Trzy filmy już oczekują w kolejce na publikację, a następne są na etapie montażu. Zapraszamy, sprawdźcie nas!

Czytaj dalej

https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2014/05/Mtv-e01-IMPERIUM-tlo-v3.jpg 2455 5994 Melanżownia TV https://melanzowniatv.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/52/2013/05/znadplanszy-melanzowniatv.png Melanżownia TV2014-05-06 17:13:082021-01-16 19:15:23Imperium w 8 minut – MelanżowniaTV – internetowy debiut
Strona 8 z 8«‹678
http://melanzowniatv.znadplanszy.pl/kontakt/

Bartosz Chlebicki, Łukasz Gralak
Dawno, dawno temu w ciemnej i zimnej piwnicy narodziła się idea zbudowania unikalnego miejsca spotkań dla bliższych i dalszych znajomych. Nakładem pracy i umiejętności wielu ludzi przedsięwzięcie się udało - tak narodziła się Melanżownia.
Ktoś przytargał zakurzoną Magię i Miecz, ktoś kiedyś kupił pierwszą NOWOCZESNĄ planszówkę… i poszło - tak zaczęło się granie w Melanżowni.
Po paru latach obcowania z grami, po wielu pozytywnych zaskoczeniach i przykrych rozczarowaniach ktoś zadał pytanie: "dlaczego nie podzielić się naszymi wrażeniami ze światem?" - w ten sposób ruszyła Melanżownia TV

MelanżowniaTV

NAJNOWSZE WPISY

  • TOP 10 gier spoza pierwszych 10 tys. w rankingu BGG20 marca 2019 - 16:54
  • Baseball Highlights 2045 | #popierwszejpartii13 marca 2019 - 08:00
  • Azul: Witraże Sintry19 lutego 2019 - 08:00
  • 10 gier z ubiegłego milenium vol.215 lutego 2019 - 09:00
  • Twilight Imperium 4 | #popierwszejpartii12 lutego 2019 - 09:00
  • 10 gier z ubiegłego milenium8 lutego 2019 - 09:00
  • Spartakus – krew, zdrada i wiele więcej29 maja 2018 - 10:50
  • Impulse: dodatki – Carl Chudyk odleciał w kosmos9 maja 2018 - 09:20
  • 10 ciężkich gier strategicznych vol.225 stycznia 2018 - 08:12
  • 10 ciężkich gier strategicznych16 stycznia 2018 - 10:13

Kategorie

  • #nanarożniku
  • Blog
  • Felietony
  • Konkurs
  • Patronat
  • Recenzja
  • TOP

Pages

  • Kontakt
  • Blog

Archiwa

  • marzec 2019 (2)
  • luty 2019 (4)
  • maj 2018 (2)
  • styczeń 2018 (3)
  • grudzień 2017 (3)
  • listopad 2017 (3)
  • październik 2017 (4)
  • wrzesień 2017 (1)
  • sierpień 2017 (2)
  • czerwiec 2017 (2)
  • maj 2017 (2)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (2)
  • luty 2017 (3)
  • grudzień 2016 (2)
  • listopad 2016 (1)
  • październik 2016 (2)
  • wrzesień 2016 (3)
  • sierpień 2016 (1)
  • lipiec 2016 (5)
  • czerwiec 2016 (3)
  • maj 2016 (2)
  • kwiecień 2016 (2)
  • marzec 2016 (4)
  • luty 2016 (1)
  • styczeń 2016 (3)
  • grudzień 2015 (5)
  • listopad 2015 (2)
  • październik 2015 (3)
  • wrzesień 2015 (4)
  • sierpień 2015 (1)
  • lipiec 2015 (3)
  • czerwiec 2015 (3)
  • maj 2015 (3)
  • kwiecień 2015 (5)
  • marzec 2015 (4)
  • luty 2015 (2)
  • styczeń 2015 (3)
  • grudzień 2014 (4)
  • listopad 2014 (3)
  • październik 2014 (6)
  • wrzesień 2014 (4)
  • sierpień 2014 (2)
  • lipiec 2014 (7)
  • czerwiec 2014 (5)
  • maj 2014 (4)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - MelanżowniaTV | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Scroll to top Scroll to top Scroll to top